Propozycja zajęć dydaktycznych dla 5latków 08.05.2020 (piątek)

Propozycja zajęć dydaktycznych dla 5latków  08.05.2020 (piątek)

 

Witajcie kochane dzieci

 

Przesyłamy kilka propozycji zajęć

 

Słuchanie opowiadania M. Strękowskiej-Zaremby A u nas…

Książka (s. 68–71) dla każdego dziecka.

 

Olek mieszka w Warszawie od urodzenia i kocha to miasto. Lubi przyglądać się samochodom mknącym po szerokich ulicach, słuchać warkotu silników, zachwycają go wysokie budynki, z dumą myśli o Stadionie Narodowym. Przepada za wizytami w Centrum Nauki Kopernik, w pizzerii na Starym Mieście, w lodziarni na Saskiej Kępie. Lubi hałas, gwar, tłum. Jest przekonany, że Warszawa to najlepsze miejsce na świecie.

– Dlaczego? – spytał Felek, nowy kolega z klasy, który przeprowadził się z małej, cichej miejscowości.

– Co za pytanie? Bo jest duża – odpowiedział Olek.

– Co w tym takiego dobrego? U nas miałem blisko do szkoły, do kolegów i do sklepu, a tu wszędzie daleko – zauważył Felek.

– Za to do kina miałeś dalej. Było u was chociaż jedno multikino albo park rozrywki i kręgielnia? Na pewno nie. – Olek starał się przekonać Felka, że mieszkanie w stolicy ma same dobre strony. Mówił o placach za­baw, fontannach nad Wisłą, o teatrach dla dzieci, występach klaunów na placu Zamkowym, o muzeach, zabytkach, o pięknych pawiach w Łazienkach, na koniec wspomniał nawet o operze. Mimo to Felek nie był przekonany. „A u nas sami robimy teatr, amatorski”, marudził, „A u nas wszędzie jest zielono, nie tylko w parku”, „A u nas ptaki śpiewają jak w operze”, „A u nas wszyscy się znają”, „A u nas bażanty i zające przychodzą pod sam dom”.

Olek musiał przyznać, że Felek ma trochę racji. Mimo to uważał, że Warszawa nawet bez bażantów i za­jęcy pod oknem jest przepiękna. Wieczorem, gdy patrzył na oświetlone ulice i mosty, czuł się jak w zacza­rowanym świecie. Przed jego oczami rozgrywał się niezwykły pokaz świateł i cieni. Któregoś dnia zaprosił Felka do siebie, żeby mu pokazać najładniejsze zdjęcia nocnej Warszawy zrobione przez mamę i tatę.

– Wezmę piłkę, pogramy potem na podwórku – ucieszył się Felek.

Olek się zawahał. – U nas jest zakaz gry na podwórku – powiedział niechętnie.

– Naprawdę? – Felek szeroko otworzył oczy. Dopiero gdy zobaczył tabliczkę z zakazem na ścianie bloku kolegi, uwierzył, że to nie żart. – Rowerami też zakazują wam jeździć? – spytał ze współczuciem.

– Można jeździć po ścieżkach rowerowych – bąknął Olek. Zrozumiał, że nie będzie łatwo przekonać Felka do zachwytów nad Warszawą, więc zwrócił się o pomoc do rodziców. Po długiej naradzie wspólnie ułożyli pewien plan.

W sobotę cała rodzina Olka i zaproszony przez nią Felek pojechali do zoo. Felek nie mógł oderwać oczu od egzotycznych zwierząt, które dotąd widział tylko w telewizji. Ani razu nie powiedział „A u nas…”. Brzuchate słonie, pręgowane tygrysy, pękate hipopotamy i długoszyje żyrafy wprawiały go w zachwyt.

– Czytałem, że żyrafy śpią tylko dwie godziny na dobę – powiedział tata.

– Ciekawe, co robią po obudzeniu? – zastanawiał się Felek.

– Myją szyje – włączyła się do rozmowy Ada.

– To możliwe – zgodził się z nią Felek, zadzierając głowę, żeby spojrzeć żyrafie w oczy.

Olek był zadowolony z wrażenia, jakie zrobił na Felku ogród zoologiczny. Być może przekonał go, że mieszkanie w stolicy jest bardzo przyjemne. Spojrzał pytająco na kolegę.17

 

– Podobało mi się – przyznał Felek. Jednak po namyśle dodał z figlarnym uśmiechem: – A u nas widziałem krowę w okularach.

 

Rozmowa na temat opowiadania.

-Dzieci opisują, co mówi o Warsza­wie Olek.

-opowiadają o małych miejscowościach.

-opowiadają, co o małym mieście mówi Felek

Wymieniają zwierzęta, jakie spotykamy w zoo.

Rodzic. kontynuuje rozmowę na temat opowiadania. Pyta dzieci, co jeszcze możemy powiedzieć o Warszawie i o małej miejscowości. Uzupełnia informacje.

 

Mapa fizyczna Polski.

Rodzic. pokazuje dzieciom, jakimi symbolami są oznaczone na mapie małe miasteczka i aglomeracje miej­skie (wyjaśnia pojęcie aglomeracja). Wskazuje, gdzie leży Warszawa – miasto, o którym m.in. była mowa w opowiadaniu. Następnie prosi chętne dziecko o wskazanie na mapie Polski położenia miejscowości ich zamieszkania, a także miejscowości położonych najbliżej. Proponuje zabawę. Chęt­ne dziecko wskazuje palcem na mapie duże miasto, dziecko tworzy nazwy mieszkańców od tej nazwy, np.: Wrocław – wrocławianin, Zakopane – zakopianin. Na koniec dzieci określają, czego na mapie jest więcej: małych miasteczek czy dużych miast.

 

 

Zajęcia 2. Ćwiczenia gimnastyczne – zestaw nr 17.

Bębenek, dla dziecka: woreczek oraz szarfa w jednym z czterech kolorów.

 

  • Zabawa orientacyjno – porządkowa Wiosenne kwiaty.

 

Dziecko spacerują swobodnie po sali, rozglądają się za słońcem, pierwszymi kwiatami. Na jedno ude­rzenie w bębenek przykucają i naśladują zbieranie wiosennych kwiatów. Dwa uderzenia w bębenek są sygnałem do ponownego spaceru.

 

  • Zabawa ruchowa z elementem podskokuZajączki.

 

Dziecko swobodnie podskakuje. Na hasło rodzica.: Odpoczynek, wykonują przysiad, ręce unoszą w górę, dło­nie trzymają przy uszach.

 

  • Ćwiczenia mięśni grzbietu – Myjemy plecy.

 

Dziecko staje w rozkroku, lekko pochylając się w przód. Trzymając szarfę oburącz za końce, przekładają ją za plecy – jedną rękę mają nad ramieniem, a drugą – pod ramieniem, przesuwają szarfę w górę i w dół. Ćwiczenie powtarzamy 3 razy.

 

Każde dziecko otrzymuje szarfę i organizuje sobie dużo miejsca wokół siebie. Układa szarfę w kółecz­ko,

 

 

Pozdrawiam  pani  Marzena

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *